Współczesny świat przepełniony jest erotyką. Seks nie jest już tematem tabu i większość z nas jest w stanie swobodnie na ten temat rozmawiać bez wypieków wstydu na policzkach. Przenikanie się kultur i rozwój świata sprawia, że wszyscy mogą poznać zwyczaje seksualne panujące w innych krajach. Niektóre z nich zdecydowanie mogą szokować. Przykładem może być starożytny Egipt. Raz w roku odbywał się tam huczny festiwal ku czci boga Min, który był odpowiedzialny za płodność i szczęście.

Krwawe ofiary

Zrezygnowano z krwawych ofiar z dziewic na poczet publicznej masturbacji. Uznawali oni zbiorowy orgazm za największy dar dziękczynny dla niebios i za najtrafniejszy sposób okazania wdzięczności za dar płodności i możliwość rozmnażania się. Proceder ten obowiązywał wszystkich bez wyjątków, dlatego publicznie masturbowali się nawet faraonowie. Kolejna kolebka ludzkiej cywilizacji, którą jest Starożytna Grecja stała się symbolem tolerancji. W czasach jej świetności orientacja seksualna nie miała zupełnie żadnego znaczenia. Pojęcie dyskryminacji w tej kwestii nie było zupełnie znane. Związki heteroseksualne były równie normalne jak homoseksualne. Zdecydowanie bardziej szokujące zwyczaje seksualne towarzyszyły Aborygenom. Każdy młody mężczyzna musiał przejść ceremonię inicjacji, którą było obrzezanie.

Obrażenia w czasie seksu

Niby nic w tym nadzwyczajnego, jednak uwagę zwraca fakt, iż musieli oni dokonać samodzielnie i to za pomocą noża, który nie zawsze musiał być ostry. Obrażenia były dotkliwe, zapewne zarówno fizycznie jak i psychicznie. Ciekawe zasady na temat seksualności mieli również Trobriandczycy. Inicjacja seksualna była obowiązkowa i to już w dzieciństwie. Temu rytuałowi poddawane były dziewczynki w wieku ośmiu lat i chłopcy w wieku lat dziesięciu. Generalnie seks można było uprawiać w każdym wieku i z każdym. Nie obowiązywała zasada zachowania czystości do ślubu w aspekcie współżycia seksualnego. Wśród mieszkańców Nowej Gwinei obowiązywała zasada, że wspólny posiłek można spożyć dopiero po ślubie.